Archiwa tagu: Hovercraft

HOVER-PLATFORMY – historia platform na poduszce

Hover – platformy – Historia platform na poduszce powietrznej.

Jedną z pierwszych „Hover-barek” była ACT-100, zaprojektowana na początku lat siedemdziesiątych przez brytyjskie przedsiębiorstwo Air Cushion Equipment (ACE). W 1972 inżynier ACE Dan Turner został poproszony o utworzenie modułową platformę dla firmy JT Mackley, która miała być wykorzystywana w celach inżynierii przybrzeżnej. JT Mackley zgłosiła zapotrzebowanie na platformę, która mogłaby unosić się na plaży w przypadku złej pogody, i nie potrzebowała wracać do bezpiecznej przystani portu co miało zaoszczędzić dużo czasu i pieniędzy. ACT-100 napędzana była silnikami disla o mocy 640KM poruszającym dwa 1,37 metrowe wirniki odśrodkowe zapewniające ciśnienie 6.89 kPa w poduszce powietrznej. Masa własna barki to 250 ton a zabrac mogła 100 ton cargo.

ACT-100 CIĄGNIĘTA PRZEZ HELIKOPTER Boeing Vertol 107-II

Zadaniem Dana Turnera było użycie dostępnego sprzętu, który leżał na placu firmy. Podstawowe założenia zakładały że urządzenie musi być proste, i nie wymagać zaawansowanej technologii lotniczej.

Po tym niecodziennym zleceniu rozwinęły się pierwsze modularne platformy na poduszce powietrznej. JT Mackley założył spółkę joint venture z Air Cushion Equipment tym samym powstało Mackley Air Cushion Equipment (Mackace). Dan Turner został dyrektorem Mackace, który następnie zaprojektował i zbudował wiele platform – poduszkowców, które działały na całym świecie. Jako dyrektor Hover Freight wraz z kolegą Jimem Irlandczykiem, kontynuowali modernizację i obecnie wybudowali największą platformę na poduszce powietrznej na świecie, zaprojektowaną i zbudowaną w USA.

Obecnie budowane są nawet 2500-tonowe hover-barki które mogą przelecieć na poduszce powietrznej przez kurze jaja bez ich uszkodzenia. Mniejsze z nich mogą o posiadać własny napęd. Poduszkowe platformy bez własnego napędu muszą korzystać z jakiejś formy trakcji powierzchniowej, zazwyczaj dostarczanej przez pojazd holujący lub pchający może to być np. poduszkowiec lub inna amfibia. W Polsce rozwiązania tego typu opracowuje i bada firma Eurohover.

Zobacz także: Polski poduszkowiec w badaniach geologicznych

Please follow and like us:

Hovercraft crusing w Anglii z okazji 50-lecia klubu!

HOVERCRAFT CRUSING 2016

Hovercraft crusing , zatem. W 2016 mieliśmy okazje gościć na największej imprezie crusingowej w Europie , która odbyła się pod Londynem. Uczestniczyło w niej ponad 50 poduszkowców!

Wielka Brytania jako niekwestionowana ojczyzna pojazdów poduszkowych zaprezentowała nam swoje środowisko wyprawowych poduszkowców w pełnej krasie. Zarówno Anglicy jak i Szkoci oraz Walijczycy żeby nie wspomnieć o Irlandczykach  mieli okazje zaprezentować rozmaitość swoich maszyn.

hovercraft poduszkowce crusing 2016Nam, przybyłym z dalekiej Polski widok wydawał się niezwykle malowniczy. Po przebyciu ponad 2000km drogą lądową z dwoma poduszkowcami na lawecie chcieliśmy nieco odpocząć i nacieszyć swój wzrok. Stary brytyjski port połączony z muzeum szkutnictwa był położony wielce malowniczo wśród meandrów rzek okalających Londyn od południowego wschodu.

Cruising Festiwal w 50 rocznicę klubu był niejako podsumowaniem rozmaitych wydarzeń które odbyły się w ciągu tych lat. Wiele lat temu w 1974 roku odbył się cruising week na wybrzeżach Lubnaig w Szkocji.  Wpłatach siedemdziesiątych odbywało się wiele imprez poduszkowcowych nad Tamizą w Centralnym Londynie. Pływowe ujście rzeki (estuarium) rzeki Medway to regularna cotygodniowa destynacja od lat osiemdziesiątych. Dzisiaj poduszkowce kontynują odkrywanie tych miejsc w większość ciepłych weekendów i odwiedzenie wielu starych miejsc spotkań.

Festiwal trwał od  16 do 24 Lipca, i wszyscy zgłoszeni entuzjaści mogli przez ten czas podziwiać zaułki dorzecza i ujścia rzeki  Medway, oraz wziąć udział w kulminacyjnej wyprawie Tamizą. Baza do wypraw z bezpośrednim dostępem do wód pływowych była łatwo dostępna a zarazem osłonięta i dobrze chroniona.

hovercraft poduszkowce crusing

Poduszkowce na evencie

Poduszkowce w swojej niezwykłej różnorodności wraz ze swoimi właścicielami stanowiły niegdysiejszą masę.  HoverCraft (to hover znaczy po prostu lewitować, unosić się. Craft to człon mówiący o statku, pokrewne AirCraft, StarCraft itp.)  I tu tych wspaniałych lewitujących maszyn mieliśmy bez liku.

Piknikowa atmosfera oraz udana , słoneczna pogoda nastrajała wszystkich do wyruszenia w odmęty Tamizy i jej dopływów. Płycizny, tereny o dużych pływach, ze znaczną ilością lepkiego błota okazały się niestraszne dla poduszkowców. Amfibijne możliwości pojazdów na poduszce powietrznej miały ookazję ukazać się w pełnej krasie i tak też uczyniły i to w wielkim stylu. Nie obyło się oczywiście bez bryzgów wody, dużej dawki wiatru i sporego rumoru.

hovercraft poduszkowce crusing 2016Przed wyprawą gościnny Crusing Branch brytyjskiego klubu podjął nas wyśmienitymi piwami i przygotowanym Barbecue. Spotkaliśmy tam wiele znajomych z naszych wypraw poduszkowcowych mając okazję porozmawiać na rozmaite poduszkowcowej tematy i przekazać nieco newsów z Polski.

A nad ranem zjeść iście brytyjskie śniadanie:

hovercraft poduszkowce snadaniePoduszkowce mniejsze, większe i całkiem pokaźne, ruszające z wybetonowanego nieco pochyleni slipu nabrzeża portowego nabrały od razu sporej prędkości. Przy swojej sporej ilości ruszały prżez dobre 20 minut jeden po drugim – cel – serce Londynu!

Cruisery głównie brytyjskie ale i gościnnie przybyłe z innych zakątków świata zapuściły swe potężne silniki i ruszyły na podbój dróg wodnych stolicy Albionu…

hovercraft poduszkowce crusing

poduszkowce crusing

Zobaczcie także naszą wyprawę nad Morze Śródziemne: WYPRAWA DO CANNES

Please follow and like us:

Wyprawa poduszkowcami na Bałtyk

Wyprawa poduszkowcami na Bałtyk

 

Lot poduszkowcami na Bałtyk miał swój początek we Władysławowie. Stacja paliw  we Władysławowie jest bardzo wygodna – można na nią dolecieć z plaży – czyli jest HOVER FRIENDLY.  Panowie byli nieco zdziwieni, że przed dystrybutorem nagle zaparkowało coś co nie ma kół ale obsłużyli nas miło żadnego problemu. W zbiorniku EH300 mieści się niewiele ponad 30 litrów więc rachunek wbrew oczekiwaniom nie jest za duży.

 

Wlecieliśmy na plaże przed beach barem robiąc trochę zamieszania. Zasłużony odpoczynek przy drinku – dla mnie bezalkocholowym Na  parkingu przed beach barem było zadziwiająco sporo miejsca. W sumie nie powinno to dziwić, w końcu samochód tam nie dojedzie, a skuter wodny nie dopłynie.

Dalej 800m piaszczystą drogą a potem przez tory kolejowe. Szybkie spojrzenie w lewo i w prawo czy aby nie jedzie pociąg i przelatujemy, tory sporo wystają i są wysokie, ale gładko przelatujemy tak jakby ich w cale nie było. To niesamowite jak poduszkowiec pochłania wszelkie nierówności, nawet nie poczułem przeszkody na której auto 4×4 mogło mieć problemy. Trochę wąsko, ale powolutku po zleceniu z przyczepy podążaliśmy przez las w kierunku wydmy oddzielającej nas od morza.

 

Potem już tylko szał na morzu – tego nie da się z niczym porównać

No i niestety wracamy, nabraliśmy we troje trochę rozpędu jeszcze na morzu, przelecieliśmy przez plażę i ku zdziwieniu wszystkich plażowiczów wlecieliśmy na wydmę i dalej przez las aż do przyczepy. Mając motorówkę lub skuter, nieźle byśmy się nadźwigali.

Po krótkim przelocie przez nadmorski sosnowy las znalazłem się na wydmie – roztaczał się przepiękny widok od dawna nie byłem nad morzem. Poprosiłem plażowiczów aby dali mi miejsce, byli mocno zaciekawieni, poduszkowiec gładko zleciał ze stromej wydmy. Wolę lecieć pod górkę niż z góry – łatwiej jest wtedy wyhamować.

Pomimo 3 stopni w skali Beaufort’a udało nam się przeżyć niesamowitą przygodę. Bałtyk to miejsce idealne dla poduszkowców

Zobaczcie też poduszkowce desantowe na plaży w Ustce

Please follow and like us:

Wyprawa Wisłą – Królową Polskich Rzek

Wyprawa Wisłą …

Wyprawę Wisłą – Królową Polskich Rzek rozpoczęliśmy w Warszawie, na jej praskim brzegu Wisły. Wisła to największa nieuregulowana rzeka w Europie, nawet w środku Warszawy czekały na nas piaszczyste plaże, drzewa i wszechobecne ptaki. Tym razem, aby zagwarantować sobie maximum zabawy, wyposażyliśmy się w kilka poduszkowców.

Rozpoczęliśmy delikatnie, spokojnie i cieszyliśmy się krajobrazami. Wolność, piękno i przygoda. Po drodze dużo dzikiej przyrody ptactwa, niesamowitych plaż. W górę od Warszawy ( w stronę Krakowa) Wisła jest czysta i daje najwięcej przyjemności. Na Wiśle jest wiele wysp pomiędzy którymi tworzą się przesmyki i zatoczki.

Potem postanowiliśmy trochę „przycisnąć”.  Niektóre fragmenty na Wiśle wymagają większego skupienia za kierownicą, zwłaszcza przy dużych prędkościach. Czasem trzeba było  się mocno złożyć w zakręt aby nie znaleźć się w krzakach. Na całe szczęście wszyscy jesteśmy doświadczonymi pilotami i udało nam się uniknąć kraksy.

 

W trakcie podróży mogliśmy sobie pozwolić na lot blisko wysp i łach piaszczystych – wszystko co jest nad wodą przecież widzimy. Interesuje nas szczególnie to co jest pod wodą;-) To, jak jest płytko nas nie interesuje – nie po to bierzemy poduszkowce żeby przejmować się mieliznami!

W późniejszym etapie podróży pogoda nie do końca dopisywała. Wtedy bez większego zastanowienia  cięliśmy prosto, aż do najbliższego baru.

Królowa Polskich Rzek spełniła pokładane w niej nadzieje – było pięknie, ekstremalnie i bardzo wesoło.

Zobaczcie także inną naszą wyprawę na poduszkowcami po mazowszu: WYPRAWA PILICĄ

Plany na Przyszłość

Następnym razem zaplanujemy dłuższy, może kilkudniowy rajd. Wisła Wszakże przepływa przez środek takich pięknych miast jak Toruń, Sandomierz czy Kraków. Zobaczymy czy następnym razem polecimy w górę rzeki przez Górę Kalwarię , Puławy , Kazimierz Dolny i Sandomierz. A może w dół w kierunku przez Płock, Włocławek, Bydgoszcz do Torunia. W obydwu kierunkach Mamy 1,047 kilometrów do eksploracji (651 mil) bo to całkowita długość Wisły i tyle jest dostępne dla poduszkowców.

W 1996 roku w porozumieniu AGN (European Agreement on Main Inland Waterways of International Importance) ustalono sieć europejskiego systemu dróg wodnych. Fragmenty rzeki Wisły zaliczono do dwóch dróg wodnych międzynarodowego znaczenia.

  • E40 – międzynarodowa droga wodna łącząca Morze Bałtyckie i Czarne. W Polsce to odcinek Wisły od Gdańska do Warszawy, a dalej przez Narew i Bug aż do miejscowości Brześć, dalej łączy się z drogą wodną prowadzącą pośród krajobrazów Polesia aż do wspaniałego Dniepru.
  • E70 – główny europejski szlak wodny na linii wschód-zachód łączący Belgijskie wybrzeże nad Morza Północnego ) z litewską zabytkową Kłajpedą na wybrzeżu Bałtyku. Prowadząc poprzez Holandię, Niemcy, Polskę, Rosję na Litwę. W Polsce droga E70 przebiega na Wiśle na odcinku 114 km częściowo pokrywając się z drogą E40. Prowadzi od ujścia rzeki Brdy w Bydgoszczy do Malborka, a następnie wiedzie rzeką Nogat  dalej Biegnie Zalewem Wiślanym do granicy z Rosją.

Pomimo wpisania Wisły do umowy AGN jako drogi wodnej międzynarodowego znaczenia w dalszym ciągu ( a mamy 2017 rok) nie są wykonywane żadne działania mające na celu podniesienie najniższej I klasy drogi wodnej obowiązującej na większości długości rzeki – ponadto klasa I także nie jest zachowana, ze względu na brak wymaganych w przepisach głębokości tranzytowych. Czynniki powyższe sprawiają, że żegluga wiślana realizowana jest głównie w zakresie transportu urobku z dna rzeki, przewozu towarów ponadgabarytowych oraz turystyki na niektórych odcinkach.

Przy obecnym stanie dróg wodnych pozostaje więc wyprawa Wisłą poduszkowcem…co nas oczywiście CIESZY!

wyprawa wisłą - 3 poduszkowce
Nasze 3 poduszkowce na łasze wystającej 2 cm nad taflę wody z widokiem na Stare Miasto
Please follow and like us: